Audyt SEO podstawowy sprawdza, czy Google może poprawnie odczytać i zaindeksować Twoją stronę internetową, a rozszerzony dokłada analizę treści, linków, danych o ruchu i konkurencji. Zakresy najłatwiej porównać na liczbach: pierwszy opiera się zwykle na skanie robotem, drugi także na 16 miesiącach historii z Search Console i na progach Core Web Vitals. Niżej rozpisujemy, co mieści się w każdym wariancie, kiedy który wystarczy i o co zapytać wykonawcę przed podpisaniem zlecenia.
spis treści
- Czym różni się audyt SEO podstawowy od rozszerzonego?
- Co zawiera podstawowy audyt SEO?
- Co dochodzi w rozszerzonym audycie SEO?
- Jakie dane wnosi Search Console do audytu?
- Jak szybkość strony wchodzi w zakres audytu?
- Który wariant wybrać dla swojej strony?
- O co zapytać wykonawcę przed zamówieniem audytu?
- Jak wygląda audyt strony w Bizzit?
- Najczęstsze pytania o zakres audytu SEO
Czym różni się audyt SEO podstawowy od rozszerzonego?
Różnica leży w zakresie i w źródłach danych: węższa wersja opiera się głównie na przejściu robota po adresach w domenie, a szersza łączy je z liczbami z Google Search Console, Google Analytics, pomiarem szybkości i przeglądem odnośników. Nazwy wariantów nie są ustandaryzowane, więc dwie agencje mogą pod tym samym hasłem sprzedawać coś zupełnie innego.
Przy porównywaniu ofert patrz na listę obszarów, a nie na etykietę. Przykład: raport z samego crawla małej firmy usługowej z 40 podstronami pokaże brakujące meta-title i błędy 404, ale nie powie, które z tych 40 adresów w ogóle zbierają wyświetlenia w Google.
| Obszar | Podstawowy | Rozszerzony |
|---|---|---|
| Skan techniczny wszystkich adresów | tak | tak |
| Dane z Search Console | nie | tak |
| Dane z Google Analytics | nie | tak |
| Core Web Vitals z przyczynami | nie | tak |
| Linki przychodzące i treści | nie | tak |
Tabela opisuje typowy podział, a nie standard rynkowy, dlatego zawsze proś o pełną listę elementów, które wykonawca obejrzy.
Co zawiera podstawowy audyt SEO?
Podstawowy przegląd obejmuje technikę, czyli to, co widzi crawler przechodzący po wszystkich linkach w domenie. Typowa lista wygląda tak:
- kody odpowiedzi serwera: błędy 404, przekierowania 301 i ich łańcuchy,
- plik robots.txt (Google czyta najwyżej 500 KiB) i sitemap.xml (jeden plik do 50 000 adresów),
- znaczniki noindex i canonical, które decydują o tym, co trafia do indeksu,
- meta-title i meta-description: braki, duplikaty, szablonowe powtórzenia,
- nagłówki H1 i H2, atrybuty alt przy obrazach,
- wersje adresu: z www i bez, http i https.
Taki raport wyłapuje usterki, które blokują indeksowanie albo rozpraszają sygnały między kopiami tej samej treści. Nie wyjaśni jednak, dlaczego wybrana usługa nie zbiera ruchu, bo pomija zapytania, kliknięcia i to, co robią rywale. Google zaznacza przy tym, że meta-title i meta-description nie mają sztywnego limitu znaków, więc raport, który karze za „za długi opis” bez kontekstu, liczy rzecz drugorzędną.
Co dochodzi w rozszerzonym audycie SEO?
Rozszerzona wersja dokłada dane o tym, jak strona radzi sobie w wynikach wyszukiwania, oraz ocenę tekstów pod kątem potrzeb klienta. Najczęściej pojawiają się w niej:
- Analiza raportu o ruchu z Google w Search Console: zapytania, wyświetlenia, kliknięcia, średnia pozycja dla każdego adresu.
- Raport Strony: które podstrony Google pominął i z jakiego powodu, z listą do 1 000 przykładów w każdej grupie.
- Dane z Google Analytics: wejścia z wyszukiwarki, zaangażowanie, konwersje.
- Pomiar szybkości i wskaźników Core Web Vitals.
- Przegląd odnośników prowadzących do domeny i linkowania wewnętrznego.
- Ocena treści: czy każda usługa ma osobną podstronę, czy opisy się nie dublują, czy odpowiadają na pytania klienta.
Dzięki temu raport obok listy błędów pokazuje, które z nich kosztują najwięcej ruchu i od czego zacząć naprawy.
Jakie dane wnosi Search Console do audytu?
Search Console wnosi stan strony z perspektywy samego Google: które adresy są w indeksie, na jakie frazy podstrony się wyświetlają i jak często ktoś w nie klika. Bez tych informacji audytor zgaduje, które problemy wpływają na widoczność.
Panel przechowuje dane o wynikach z ostatnich 16 miesięcy i ma gotowy filtr dat obejmujący cały ten czas. Można więc zestawić okres sprzed spadku z obecnym, porównać październik z zeszłorocznym i sprawdzić, czy przebudowa zbiegła się w czasie ze zmianą ruchu. Audyt bez dostępu do tego narzędzia ma z założenia węższy zasięg.
Jak szybkość strony wchodzi w zakres audytu?
Szybkość ocenia się przez trzy wskaźniki Core Web Vitals, dla których Google podaje progi dobrego wyniku liczone na 75. percentylu wczytań, osobno dla telefonów i komputerów. Raport powinien zestawić Twoje podstrony z tymi wartościami:
| Wskaźnik | Co mierzy | Dobry wynik |
|---|---|---|
| LCP | wczytanie największego elementu | do 2,5 s |
| INP | reakcję na kliknięcie | do 200 ms |
| CLS | przesuwanie się układu | do 0,1 |
Sam wynik nie wystarczy. Dokument powinien wskazać przyczynę, np. ciężkie zdjęcia w nagłówku, nadmiar skryptów albo czcionki wczytywane z kilku źródeł. Więcej o samych miernikach przeczytasz we wpisie o tym, czym są Core Web Vitals i jak wpływają na pozycjonowanie.
Który wariant wybrać dla swojej strony?
Wersja podstawowa wystarczy, gdy strona jest mała, nowa albo właśnie przeszła przebudowę i chcesz upewnić się, że nic nie blokuje indeksowania. Rozszerzona ma sens, gdy domena działa dłużej, a ruch z Google spada, stoi w miejscu albo nie przekłada się na zapytania.
- Nowa firma w sieci, do kilkunastu podstron: zwykle wystarczy kontrola techniczna i poprawka znalezionych usterek.
- Sklep z setkami produktów: potrzebna jest analiza filtrów, wariantów i duplikatów, więc lepiej sprawdzi się pełniejsza wersja.
- Spadek widoczności: bez porównania rok do roku w Search Console trudno ustalić przyczynę.
- Planowana przebudowa: dane o ruchu pokażą, które adresy trzeba zachować i przekierować kodem 301.
Jeżeli nie wiesz, w jakiej sytuacji jest Twoja domena, przeczytaj wpis o tym, kiedy wykonać audyt SEO i co zawiera.
O co zapytać wykonawcę przed zamówieniem audytu?
Zapytaj przede wszystkim o źródła informacji i o formę wyniku: czy audytor zajrzy do Search Console i Analytics oraz czy w raporcie znajdzie się lista poprawek ułożona według priorytetu. Te dwie odpowiedzi mówią o wartości dokumentu więcej niż liczba stron PDF. Przykład: zestawienie 300 uwag bez kolejności daje mniej niż lista 20 poprawek ułożonych od tej, która odblokuje najwięcej ruchu.
- Czy przegląd obejmuje wszystkie adresy w domenie, czy tylko wybrane podstrony?
- Jakie dostępy musisz przekazać i kto z nich skorzysta?
- Czy raport podaje, co zmienić, gdzie i w jakiej kolejności?
- Kto wdroży zalecenia: agencja, Twój programista czy obie strony?
- Czy po wdrożeniu przewidziana jest kontrola?
Uważaj na oferty, które obiecują konkretną pozycję po audycie. Google pisze wprost w materiałach o wyborze specjalisty SEO, że nikt nie może zagwarantować pierwszego miejsca w wynikach.
Jak wygląda audyt strony w Bizzit?
W Bizzit nie dzielimy przeglądu na warianty: audyt strony obejmuje wszystkie podstrony, dane z Search Console i Google Analytics, szybkość oraz linki, a jego cena to 2 000 zł netto. Wynikiem jest raport z listą poprawek i priorytetami.
Zalecenia może wdrożyć nasz zespół albo Twój programista. W obu przypadkach dostajesz tę samą listę, więc łatwo sprawdzić, które punkty są już zamknięte, a które czekają.
Najczęstsze pytania o zakres audytu SEO
Czy darmowe narzędzie zastąpi audyt?
Bezpłatne narzędzie pokaże wybrane usterki techniczne, ale nie oceni treści ani nie połączy wyników z danymi o ruchu. Popularny crawler Screaming Frog w wersji darmowej skanuje do 500 adresów, a licencja bez tego limitu kosztuje 199 funtów rocznie, więc przy większym sklepie skan bez opłat obejmie tylko fragment oferty.
Czy audyt trzeba powtarzać?
Powtórka ma sens po większych zmianach, np. po przebudowie, migracji na nową domenę albo dodaniu setek podstron. Przy stabilnej stronie wystarczy co kilka tygodni zajrzeć do raportów Search Console.
Jakie dostępy przekazać audytorowi?
Najczęściej wystarczy dodać go w Search Console jako użytkownika z ograniczonymi uprawnieniami oraz nadać w Google Analytics rolę Wyświetlający, która daje wgląd w ustawienia i dane bez prawa zmian. Usługa Search Console przyjmuje do 100 osób bez statusu właściciela, więc nie musisz udostępniać hasła do konta Google, a dostęp po zakończeniu prac cofniesz jednym kliknięciem.
Czy sam audyt podniesie pozycje?
Nie, raport jest planem działań. Efekt pojawia się dopiero po wdrożeniu zaleceń i ponownym odwiedzeniu adresów przez Google, a sama wyszukiwarka zaznacza w przewodniku dla początkujących, że część zmian widać po paru godzinach, a inne po kilku miesiącach.
Chcesz wiedzieć, w jakim stanie jest Twoja strona internetowa i od czego zacząć poprawki? Napisz do nas, a podpowiemy, jaki zakres przeglądu będzie dla niej właściwy.
pytania?
jeżeli zainteresował Ciebie artykuł, poradnik, zapraszamy do kontaktu z nami - omówimy temat, znajdziemy razem rozwiązania i plan dla Twojej strony www.



