Pozycjonowanie stron Bielsko-Biała

herb Bielsko-BiałaBielsko-Biała to największe miasto Podbeskidzia, liczące około 170 tysięcy mieszkańców, powstałe z połączenia dwóch odrębnych ośrodków leżących po dwóch stronach rzeki Białej. Do dziś widać to w układzie miasta i w tym, jak rozłożone są dzielnice: Stare Bielsko, Lipnik, Wapienica, Aleksandrowice, Hałcnów, Komorowice i Straconka. Miasto ma silne zaplecze przemysłowe, głównie motoryzacyjne i maszynowe, a jednocześnie jest bramą w Beskidy.

Zajmujemy się pozycjonowaniem i kampaniami Google Ads od 2009 roku, biuro mamy w Katowicach przy ulicy Leszczynowej 20/7. Na tej stronie skupiamy się na temacie, który w Bielsku-Białej pojawia się częściej niż gdzie indziej w regionie: pozycjonowaniu firm sprzedających innym firmom, czyli B2B, gdzie decyzja zakupowa trwa tygodniami i zapada zespołowo.

Masz pytania w sprawie pozycjonowania strony ?

Umów się na bezpłatną konsultację w sprawie pozycjonowania:

Dołącz do zadowolonych klientów, przeczytaj (wszystkie) opinie nie tylko klientów, ale i znanych osób w e-commerce, o naszej wiedzy w zakresie pozycjonowania stron:

Napisz do nas, odpowiemy na Twoje pytania:

    Bielsko-Biała, czyli rynek, w którym klientem bywa inna firma

    rynek w Bielsku-BiałejW większości miast regionu strona firmowa obsługuje głównie klientów indywidualnych. W Bielsku-Białej proporcje są inne. Sporo tutejszych firm to podwykonawcy, dostawcy komponentów, biura projektowe, zakłady obróbki, firmy transportowe i szkoleniowe, których klientem jest inna firma, często spoza miasta, czasem spoza kraju. Zapytania, które ich dotyczą, wyglądają zupełnie inaczej niż typowe zapytania lokalne.

    Klient indywidualny szuka szybko i decyduje sam. Klient firmowy szuka po nazwie procesu, materiału albo normy, porównuje kilku dostawców, wysyła zapytanie ofertowe i wraca do tematu po tygodniach. Strona, która ma go przekonać, musi być zbudowana na innych zasadach niż strona zakładu usługowego. To właśnie temat tej podstrony.

    Czym różni się SEO w B2B od lokalnego

    Trzy różnice są najważniejsze i wpływają na wszystko inne.

    Pierwsza to język zapytań. Klient firmowy rzadko wpisuje ogólną nazwę branży. Wpisuje nazwę procesu, materiału, parametru albo problemu: rodzaj obróbki, gatunek stali, klasę dokładności, typ złącza. To zapytania o niskich wolumenach, za to o bardzo wysokiej wartości pojedynczego kontaktu.

    Druga to rola miasta. Przy części usług lokalizacja nie ma znaczenia, bo dostawca może być w drugim końcu kraju. Przy części ma znaczenie ogromne, bo liczy się czas dojazdu, logistyka albo możliwość odbioru osobistego. Trzeba to rozstrzygnąć osobno dla każdej usługi, zamiast dopisywać nazwę miasta do wszystkiego.

    Trzecia to długość decyzji. Między pierwszym wejściem na stronę a zapytaniem ofertowym mija zwykle kilka tygodni i kilka wizyt. Strona musi więc działać nie tylko jako wizytówka, ale jako materiał do przeczytania i pokazania współpracownikom.

    Co powinno być na stronie dostawcy B2B

    Zestaw jest dość powtarzalny i rzadko kompletny w serwisach, które przeglądamy. Konkretny opis możliwości technicznych: co, z czego, w jakich wymiarach i tolerancjach, na jakim sprzęcie. Informacja o wielkości serii, bo to pierwsze pytanie zamawiającego. Opis procesu współpracy od zapytania do wysyłki. Realizacje z branż, w których pracujesz. Certyfikaty i normy, jeżeli je masz. Wreszcie prosty, jasny sposób złożenia zapytania ofertowego, najlepiej z możliwością załączenia rysunku albo specyfikacji.

    Brak choćby jednego z tych elementów powoduje, że kupujący dopisuje firmę do listy pytań, a nie do listy dostawców. Uzupełnianie takich braków jest zwykle pierwszym krokiem w naszej pracy i częścią audytu i optymalizacji strony.

    Treści, które pracują latami

    W B2B najlepiej sprawdzają się teksty, których nikt nie pisze, bo są żmudne: porównania materiałów, wyjaśnienia parametrów, opisy typowych błędów w dokumentacji, zestawienia zastosowań. Nie generują dużego ruchu, ale przyciągają dokładnie tych ludzi, którzy przygotowują zapytanie ofertowe. Taki tekst raz napisany pracuje latami i bywa wysyłany dalej wewnątrz firmy klienta. Tym zajmujemy się w ramach content marketingu.

    Frazy lokalne z Bielska-Białej i szybkie wskazówki

    Poniżej dziesięć przykładowych zapytań z okolicy, część konsumenckich, część firmowych, wraz z tym, co przy każdym z nich robimy najpierw. Bez cen, bo te zależą od branży i konkurencji.

    Fraza lokalnaOd czego zacząć
    obróbka skrawaniem Bielsko-Białaopis parku maszynowego, tolerancji i wielkości serii, formularz z załącznikiem
    transport międzynarodowy Bielsko-Białakierunki i rodzaje ładunków jako osobne podstrony, nie jedna lista
    biuro projektowe Bielsko-Białaportfolio projektów z opisem zakresu i branży zamawiającego
    hurtownia elektryczna Bielsko-Białakategorie asortymentu jako osobne adresy plus informacja o obsłudze firm
    serwis wózków widłowych Bielsko-Białalista obsługiwanych marek i czas reakcji serwisu opisany wprost
    szkolenia BHP Bielsko-Białapodział na rodzaje szkoleń i formy, terminy aktualizowane w treści
    dentysta Bielsko-Białarezerwacja online, wizytówka z aktualnymi godzinami, podział usług
    noclegi Bielsko-Białaopis dojazdu w Beskidy i sezonowość, zdjęcia własne zamiast stockowych
    remonty mieszkań Bielsko-Białagalerie realizacji z dzielnic i opis etapów prac
    spawanie aluminium Podbeskidziefraza procesowa, warto opisać metody i grubości materiału

    Jak wygląda konkurencja w bielskim Google

    Przy zapytaniach konsumenckich obraz jest podobny jak w innych miastach regionu: katalogi, portale z opiniami, pakiet lokalny i strony firm. Przy zapytaniach firmowych wygląda to inaczej. Konkurencja jest ogólnopolska, bo dostawcę można mieć w dowolnym miejscu kraju, ale jednocześnie znacznie słabsza, bo wiele firm przemysłowych ma strony sprzed dekady, bez opisów technicznych i bez sensownej struktury.

    To realna szansa dla firmy, która się przyłoży. Konkretny opis procesu z parametrami potrafi w takiej branży wejść wysoko szybciej niż w konkurencyjnych branżach konsumenckich, bo po prostu niewiele stron w ogóle takie treści ma. Tak układamy priorytety w ramach pozycjonowania stron, a przy zapytaniach o dużej wartości uzupełniamy je kampaniami w Google Ads prowadzonymi na danych z Google Ads API.

    Pytania, które słyszymy od firm z Bielska-Białej

    Sprzedajemy w całej Polsce. Czy fraza z miastem ma sens?

    Ma, ale jako uzupełnienie, nie jako główny cel. Zapytania z nazwą miasta obsługują klientów szukających dostawcy w pobliżu, natomiast trzon ruchu w B2B pochodzi z zapytań o proces i parametr.

    Nasza branża ma bardzo małe wolumeny wyszukiwań. Czy to się opłaca?

    W B2B liczy się wartość pojedynczego kontaktu, a nie liczba wejść. Kilkanaście trafnych wejść miesięcznie potrafi znaczyć więcej niż kilka tysięcy przypadkowych.

    Czy publikować parametry techniczne, skoro widzi je konkurencja?

    Konkurencja i tak je zna. Klient natomiast bez nich nie wyśle zapytania, bo nie będzie wiedział, czy trafił pod właściwy adres.

    Mamy stronę tylko po polsku. Czy warto zrobić wersję obcojęzyczną?

    Warto, jeżeli realnie obsługujecie klientów zagranicznych i macie kto odpowiadać na zapytania w danym języku. Wersja językowa bez obsługi zapytań przynosi więcej frustracji niż pożytku.

    Formularz czy telefon w B2B?

    Obydwa, ale formularz musi pozwalać na załączenie pliku. Zamawiający woli wysłać rysunek niż opisywać go w rozmowie.

    Jak długo czeka się na efekty w takiej branży?

    To zależy od konkurencji i stanu strony, więc nie podajemy terminów z góry. Zapytania procesowe o niskich wolumenach reagują zwykle szybciej niż ogólne nazwy branżowe.

    Jak zmierzyć efekt, gdy sprzedaż trwa miesiącami

    Największym problemem w B2B nie jest zdobycie ruchu, tylko przypisanie go do przychodu. Zapytanie ofertowe przychodzi po kilku wizytach, zamówienie po kilku tygodniach, a czasem po roku, kiedy klientowi skończy się umowa z dotychczasowym dostawcą. Standardowe patrzenie na wyniki miesiąc do miesiąca niewiele tu mówi.

    Sensowniejsze jest śledzenie kilku wskaźników pośrednich. Liczba zapytań ofertowych z formularza, z wyraźnym rozróżnieniem, z której podstrony przyszły. Liczba pobrań materiałów technicznych, jeżeli je udostępniasz. Liczba wejść na podstrony procesowe, bo to one przyciągają kupujących. Wreszcie liczba wejść z zapytań zawierających nazwę firmy, bo pokazuje, czy marka zaczyna być rozpoznawana w branży.

    Warto też robić rzecz najprostszą i najczęściej pomijaną: pytać osoby, które wysyłają zapytanie, skąd trafiły. Jedno pole w formularzu albo jedno pytanie w pierwszej rozmowie daje wiedzę, której nie zastąpi żadne narzędzie, zwłaszcza gdy decyzja zapadała w kilkuosobowym zespole.

    Podstrony, które warto opisać osobno

    W firmie produkcyjnej albo usługowo-technicznej naturalny podział jest inny niż w handlu. Osobno opisuje się procesy, osobno branże, które obsługujesz, i osobno maszyny albo technologie, jeżeli są istotnym argumentem. Klient szukający po procesie trafia na jedną podstronę, klient szukający dostawcy dla swojej branży na inną, a obie prowadzą do tego samego formularza.

    Taki układ ma dodatkową zaletę: łatwo go rozbudowywać. Nowy proces to nowa podstrona, nowa obsługiwana branża to kolejna. Serwis rośnie w sposób uporządkowany, bez ryzyka, że kolejne teksty zaczną konkurować ze sobą.

    Turystyka, usługi i drugi obieg zapytań

    Bielsko-Biała to nie tylko przemysł. Miasto leży u podnóża Beskidu Śląskiego i Małego, ma bezpośredni dojazd pod Szyndzielnię i Dębowiec, więc obok rynku firmowego funkcjonuje tu drugi obieg zapytań: noclegi, gastronomia, wypożyczalnie sprzętu, usługi dla przyjezdnych. Ten ruch ma inną sezonowość niż reszta i inne godziny szczytu.

    Dla firm z tej części rynku najważniejsze są trzy rzeczy. Aktualność informacji, bo przyjezdny sprawdza godziny i dostępność tuż przed przyjazdem. Zdjęcia własne, bo przy wyborze noclegu albo lokalu decyduje obraz, a stockowe fotografie działają odwrotnie do zamierzenia. Wreszcie opis dojazdu i okolicy, bo ktoś spoza miasta nie wie, jak daleko jest z centrum pod górę i czy da się dojechać komunikacją.

    Warto też pamiętać, że zapytania turystyczne rzadko zawierają nazwę miasta w formie, jakiej można by się spodziewać. Częściej pojawia się nazwa szczytu, szlaku albo dzielnicy. Wpisanie tych nazw w treść, tam gdzie to naturalne, bywa skuteczniejsze niż powtarzanie nazwy miasta w kolejnych nagłówkach.

    Od czego zacząć w firmie, która nigdy nie robiła SEO

    Przy dużym mieście i rozbudowanej ofercie łatwo utknąć na etapie planowania. Kolejność, którą proponujemy najczęściej, jest dość prosta i da się ją zacząć bez dużego budżetu.

    Krok pierwszy to spis tego, co firma faktycznie sprzedaje, uszeregowany według marży, a nie według wielkości. Krok drugi to sprawdzenie, jakim językiem opisują to klienci, najlepiej przez przejrzenie własnych zapytań ofertowych i maili z ostatniego roku. To źródło lepsze od jakiegokolwiek narzędzia, bo zawiera prawdziwe sformułowania, których używają kupujący.

    Krok trzeci to napisanie trzech podstron dla trzech najważniejszych pozycji z listy, każdej według schematu opisanego wyżej. Krok czwarty to uporządkowanie strony kontaktowej i formularza, żeby zapytania faktycznie docierały i dawało się do nich załączyć plik. Dopiero krok piąty to praca nad treściami wspierającymi i linkowaniem.

    Tak ustawiona kolejność ma tę zaletę, że po każdym kroku widać efekt i można się zatrzymać, jeżeli sytuacja się zmieni. Nie wymaga też przebudowy całego serwisu na starcie, co przy działającej firmie zwykle jest istotne.

    Firmy lokalne w Bielsku-Białej - mapka

    Poniżej wizytówki firm z okolicy. Jeżeli jest wśród nich Twoja, część widoczności lokalnej masz już zbudowaną:

    Zobacz również pozycjonowanie stron w innych miastach

    Jeśli interesuje Cię pozycjonowanie stron w innych miastach Śląska, sprawdź nasze oferty na:

    4.9/5 - (głosy: 9)

    zaufali nam m.in.: