Pozycjonowanie stron Tarnowskie Góry

herb Tarnowskie GóryTarnowskie Góry liczą około 60 tysięcy mieszkańców i są siedzibą powiatu obejmującego kilkanaście gmin. Miasto ma zachowany historyczny rynek, a jego podziemia, czyli zabytkowa kopalnia srebra i sztolnia, znajdują się na liście światowego dziedzictwa. Poza śródmieściem funkcjonują wyraźnie odrębne części: Repty Śląskie, Stare Tarnowice, Strzybnica, Lasowice, Sowice i Bobrowniki.

Pozycjonujemy strony od 2009 roku, biuro mamy w Katowicach przy ulicy Leszczynowej 20/7. Ta strona dotyczy tematu, który w ostatnich latach stał się kluczowy: jakości tekstów. Konkretnie tego, dlaczego treści pisane masowo, według schematu, przestały działać, i co sprawia, że opis usługi brzmi wiarygodnie dla czytelnika i dla wyszukiwarki.

Masz pytania w sprawie pozycjonowania strony ?

Umów się na bezpłatną konsultację w sprawie pozycjonowania:

Dołącz do zadowolonych klientów, przeczytaj (wszystkie) opinie nie tylko klientów, ale i znanych osób w e-commerce, o naszej wiedzy w zakresie pozycjonowania stron:

Napisz do nas, odpowiemy na Twoje pytania:

    Dlaczego teksty pisane hurtowo przestały działać

    rynek Tarnowskie GóryPrzez lata na rynku funkcjonował prosty przepis: napisać dużo tekstu wokół frazy, powtórzyć ją odpowiednią liczbę razy, dorzucić synonimy i gotowe. Ten sposób pracy zostawił po sobie tysiące stron, na których opis usługi zaczyna się od zdania o dynamicznie rozwijającym się rynku, a kończy zapewnieniem o indywidualnym podejściu. Wszystkie brzmią tak samo i wszystkie w zasadzie nic nie mówią.

    Dziś wyszukiwarka radzi sobie z rozpoznawaniem takich tekstów dużo lepiej, a użytkownik jeszcze lepiej: wystarczy mu kilka sekund, żeby zorientować się, że czyta wypełniacz. Efekt jest podwójny. Strona nie wyróżnia się w wynikach, a jeśli ktoś na nią wejdzie, wychodzi bez kontaktu. Dla firmy z Tarnowskich Gór to szczególnie kosztowne, bo przy rynku tej wielkości każde zgubione zapytanie ma znaczenie.

    Co odróżnia dobry tekst usługowy od wypełniacza

    Różnica nie polega na długości ani na stylu. Polega na tym, czy w tekście jest coś, czego nie mógłby napisać ktoś, kto nigdy tej pracy nie wykonywał.

    Konkretne liczby: ile trwa realizacja, jakie są typowe wymiary, ile osób pracuje przy zleceniu, jaki jest zwykły zakres. Nazwy: materiałów, marek, technologii, norm. Sytuacje: co się dzieje, gdy klient ma nietypowy przypadek, jakie problemy pojawiają się najczęściej, czego nie da się zrobić. Wreszcie ograniczenia: uczciwe napisanie, czego nie robicie, jest jednym z najmocniejszych sygnałów wiarygodności, jakie strona może wysłać.

    Test na wypełniacz

    Prosty sprawdzian: weź akapit ze swojej strony i zastąp nazwę firmy nazwą konkurencji. Jeżeli tekst nadal pasuje, to znaczy, że nie mówi nic o Tobie. Drugi sprawdzian: policz, ile zdań zawiera informację, którą klient mógłby zapisać sobie na kartce. Jeżeli żadne, tekst jest do przepisania.

    Skąd wziąć materiał do pisania

    Najlepsze źródło jest w firmie, nie w internecie. Pytania, które klienci zadają przez telefon, to gotowa lista tematów. Sytuacje, które powtarzają się przy zleceniach, to gotowe akapity. Zdjęcia z realizacji to gotowe przykłady. Wystarczy przez miesiąc notować, o co pytają ludzie, żeby mieć materiał na kilka podstron.

    Praktycznie wygląda to tak, że siadamy z właścicielem albo z osobą wykonującą pracę i rozmawiamy przez godzinę. Z takiej rozmowy powstaje treść, której nie da się skopiować, bo opisuje konkretną firmę i konkretny sposób pracy. Tym zajmujemy się w ramach content marketingu.

    Doświadczenie widoczne na stronie

    Wyszukiwarka ocenia dziś także to, czy za treścią stoi ktoś, kto się na tym zna. Nie da się tego udowodnić deklaracją, ale da się pokazać. Podpisany autor tekstu z informacją o tym, czym się zajmuje. Zdjęcia z realizacji zamiast obrazów ze stocka. Konkretne opisy przypadków zamiast ogólnych zapewnień. Certyfikaty i uprawnienia, jeżeli w danej branży mają znaczenie. Odpowiedzi na opinie, także te krytyczne.

    W małym mieście działa to jeszcze mocniej niż w dużym, bo część czytelników zna firmę z widzenia i weryfikuje, czy to, co czyta, zgadza się z tym, co wie. Strona, która brzmi jak napisana przez kogoś z zewnątrz, w takim otoczeniu wyróżnia się negatywnie.

    Frazy lokalne z Tarnowskich Gór i szybkie wskazówki

    Poniżej dziesięć przykładowych zapytań z miasta i powiatu wraz z tym, co warto w treści opisać konkretnie. Bez cen, bo te zależą od branży i konkurencji.

    Fraza lokalnaCo opisać konkretnie
    stolarz Tarnowskie Góryrodzaje drewna i okuć, czas realizacji zabudowy, zdjęcia własnych prac
    dekarz Tarnowskie Górytypy pokryć, zakres prac przy remoncie a przy nowym dachu, sezon prac
    gabinet stomatologiczny Tarnowskie Góryzakres zabiegów i przebieg pierwszej wizyty, dostępne terminy
    fotograf Repty Śląskienazwa dzielnicy i plenery, w których pracujesz, portfolio z okolicy
    serwis rowerowy Tarnowskie Góryzakres napraw i czas oczekiwania, obsługa rowerów elektrycznych
    przewóz osób powiat tarnogórskiobsługiwane kierunki i gminy powiatu wypisane tekstem
    kancelaria notarialna Tarnowskie Góryrodzaje czynności i wymagane dokumenty opisane po ludzku
    ogrodnictwo Strzybnicazakres prac w podziale na sezony, realizacje z okolicznych ogrodów
    hotel Tarnowskie Górydojazd do zabytkowej kopalni i rynku, zdjęcia pokoi
    usługi ślusarskie Tarnowskie Górylista wykonywanych prac i możliwych materiałów, przykłady zleceń

    Jak wygląda konkurencja w tarnogórskim Google

    Tarnowskie Góry są na tyle dużym ośrodkiem, że mają własny rynek usług, ale jednocześnie sąsiadują z Bytomiem i Piekarami Śląskimi, skąd napływa konkurencja. W wynikach widać też sporo stron powstałych kilka lat temu, wypełnionych tekstem pisanym pod frazy. To jest dobra wiadomość dla firmy, która zdecyduje się napisać treść od nowa i po ludzku, bo różnica jest wtedy natychmiast widoczna.

    Druga rzecz to powiat. Tarnowskie Góry obsługują okoliczne gminy, od Radzionkowa i Świerklańca po Tworóg i Zbrosławice, a mieszkańcy tych miejscowości szukają usług właśnie tutaj. Wymienienie tych nazw w opisie obszaru działania jest konkretną informacją, a nie zabiegiem pod wyszukiwarkę. Całość układamy w ramach pozycjonowania stron, a stan istniejących tekstów oceniamy przy audycie i optymalizacji strony.

    Pytania, które słyszymy od firm z Tarnowskich Gór

    Mam teksty napisane kilka lat temu pod frazy. Wyrzucać?

    Nie wyrzucać, tylko przepisać. Adres zostaje, treść się zmienia, a strona zachowuje to, co przez lata wypracowała.

    Ile powinien mieć znaków dobry opis usługi?

    Tyle, ile potrzeba, żeby odpowiedzieć na pytania klienta. Bywa, że tysiąc znaków wystarczy, bywa, że potrzeba trzech tysięcy. Liczba znaków nie jest celem.

    Czy warto pisać teksty samodzielnie?

    Właściciel firmy ma najlepszy materiał, ale rzadko ma na to czas i wprawę. Dobrym kompromisem jest rozmowa, z której ktoś inny robi tekst, a właściciel go poprawia i zatwierdza.

    Czy narzędzia do pisania tekstów mają sens?

    Jako pomoc przy porządkowaniu i redakcji owszem. Jako źródło treści nie, bo generują to, co jest już w internecie, a więc dokładnie to, czym strona nie powinna być.

    Jak często aktualizować teksty?

    Przy zmianie oferty od razu, poza tym warto przejrzeć najważniejsze podstrony raz na rok. Wtedy zwykle okazuje się, że część informacji jest nieaktualna.

    Czy podpisywanie tekstów autorem coś daje?

    Buduje wiarygodność, zwłaszcza w branżach wymagających wiedzy albo uprawnień. Warunkiem jest, żeby autor był realną osobą z firmy, a nie ogólną nazwą redakcji.

    Jak przepisać stronę, nie tracąc tego, co działa

    Przepisanie treści budzi obawę, że strona straci pozycje. Ryzyko istnieje, ale przy zachowaniu kilku zasad jest niewielkie, a zysk zwykle wyraźny.

    Zasada pierwsza: nie zmieniamy adresów. Treść wymieniamy pod tym samym adresem, dzięki czemu wszystko, co strona wypracowała, zostaje. Zasada druga: zaczynamy od podstron, które mają ruch, ale słabo zamieniają go na kontakty. Tam efekt widać najszybciej. Zasada trzecia: zmieniamy po kilka podstron naraz, a nie cały serwis w jeden dzień, żeby dało się ocenić, co zadziałało.

    Przed zmianą warto zapisać stan wyjściowy: liczbę wyświetleń i kliknięć każdej podstrony z ostatnich trzech miesięcy. Po miesiącu od publikacji porównanie tych samych liczb pokazuje, czy nowa treść działa lepiej. To prosty sposób, żeby oprzeć decyzje na danych, a nie na wrażeniu.

    Czego nie zmieniać przy okazji

    Przy przepisywaniu treści kusi, żeby przy okazji zmienić szablon, menu i adresy. Lepiej tego nie łączyć. Jeżeli zmienisz wszystko naraz i wynik będzie gorszy, nie będzie wiadomo, co zawiniło. Rozdzielenie zmian w czasie kosztuje trochę cierpliwości, ale daje odpowiedź, której inaczej się nie uzyska.

    Pytania klientów jako gotowy plan treści

    Najprostszy sposób na sensowną treść nie wymaga wymyślania tematów. Wystarczy przez kilka tygodni notować pytania, które padają w rozmowach telefonicznych i w wiadomościach. Każde powtarzające się pytanie to gotowy nagłówek, a odpowiedź, której udzielasz na co dzień, to gotowy akapit.

    Ta metoda ma trzy zalety. Po pierwsze, powstaje treść, na którą naprawdę ktoś szuka odpowiedzi, bo pytania biorą się od realnych klientów. Po drugie, brzmi naturalnie, bo jest zapisem tego, co i tak mówisz. Po trzecie, oszczędza czas w pracy: zamiast tłumaczyć to samo przez telefon dziesiąty raz, wysyłasz odnośnik.

    Warto zapisywać nie tylko pytania, ale też sformułowania, których używają klienci. Zdarza się, że fachowiec mówi o czymś inaczej niż zamawiający, a to właśnie słownictwo klienta trafia do wyszukiwarki. Wystarczy jedno zdanie w tekście użyte po jego stronie, żeby strona zaczęła się pojawiać na zapytania, o których wcześniej nikt nie myślał.

    Gdzie umieścić odpowiedzi

    Krótkie odpowiedzi najlepiej sprawdzają się w sekcji pytań na podstronie usługi, bo czyta je ktoś już zdecydowany. Dłuższe wyjaśnienia nadają się na osobny wpis, do którego można odsyłać. Ważne, żeby nie dublować tego samego tekstu w obu miejscach, bo wtedy podstrony zaczynają ze sobą konkurować.

    Historia miasta jako atut, a nie ozdobnik

    Tarnowskie Góry mają coś, czego większość miast w regionie nie ma: rozpoznawalne dziedzictwo, po które przyjeżdżają ludzie spoza województwa. Dla części firm to realne źródło klientów, dla innych tylko tło. Warto rozstrzygnąć, do której grupy się należy, bo od tego zależy, czy w ogóle pisać o tym na stronie.

    Gastronomia, noclegi, przewóz osób, wypożyczalnie, handel pamiątkami i usługi przewodnickie mają bezpośredni związek z ruchem przyjezdnym i powinny opisywać dojazd, godziny w dni z większym ruchem oraz odległości od najważniejszych punktów. Przyjezdny nie zna nazw ulic, ale zna nazwę zabytku, więc opis prowadzony od punktu orientacyjnego jest dla niego użyteczny.

    Pozostałe branże nie powinny na siłę wplatać wątków turystycznych w opisy usług, bo klient szukający dekarza nie potrzebuje akapitu o historii miasta. Wystarczy, że strona jest osadzona lokalnie w naturalny sposób: nazwy dzielnic i gmin powiatu w opisie obszaru pracy, realizacje z konkretnych miejsc, zdjęcia zrobione na miejscu.

    To zresztą dobra ilustracja głównego wątku tej strony. Treść ma być prawdziwa i przydatna dla konkretnego czytelnika, a nie dopasowana do wyobrażenia o tym, czego oczekuje wyszukiwarka. Te dwie rzeczy od dawna oznaczają to samo.

    Firmy lokalne w Tarnowskich Górach - mapka

    Poniżej wizytówki firm z okolicy. Jeżeli jest wśród nich Twoja, część widoczności lokalnej masz już zbudowaną:

    Zobacz również pozycjonowanie stron w innych miastach

    Jeśli interesuje Cię pozycjonowanie stron w innych miastach Śląska, sprawdź nasze oferty na:

    4.9/5 - (głosy: 8)

    zaufali nam m.in.: